czwartek, 30 grudnia 2010
ale wypij
Zastanawiam się kiedy uświadomię sobie co dzieje się w mojej głowie. Usilnie od paru nocy siadam o porach wczesnych i późnych na swoim łóżku i próbuję ogarnąć co czuje. Po prostu, albo nie po prostu nie wiem. Nie ma ani jednego uczucia, które by mnie wypełniało w stu procentach. Odczuwam radość, smutek, rozgoryczenie, bezradność, złość w tej samo nanosekundzie. Wszystkiego po trochu. Na szczęście, na zdrowie więcej dobrego się dzieje niż złego. Łapie powoli oddech, ten pożądany, ustabilizowany, pełen odwagi na jutro. Staram się nie myśleć o tym co było, ani o jutrze, o przecież tylko dziś jest pewne. Dziś myślę, że jest kobieta, która mnie pozytywnie poraża swoim licem. Czyli jet dobrze, skoro już otworzyłem oczy. Jest też kobieta, która mnie intryguje, a to wygrywa z urodą. Jest tylko jedno JEDYNE pewne ALE. Nie jestem spragniony osoby, która znowu wywróci mi życie do góry nogami. Chce iść sam w nieznane, dla mojej głowy to chyba bardzo dziwnie nie zrozumiałe. Serce jak i rozum zawsze chciały mieć kogoś bliskiego przy sobie komu będą mogli ufać, a teraz. NO WAY. Rozum nie chce, a serce wypala się. Niestety jeszcze na różowo.
sobota, 25 grudnia 2010
pięć cztery trzy dwa
Zaczęło się odliczanie. Za niespełna tydzień świat wywróci się do góry nogami. Właściwie to już wywrócił się. Za tydzień to już zupełnie nie wiem co będzie. ale będzie lepiej. Może w końcu zacznę raczkować, później chodzić z pomocą kija, aż w końcu może sam stanę na nogi. Oby, oby. Pojawiały się tu lepsze do wspomnienia. Łatwiej tak wyjeżdżać jak nikt tego nie zauważa ;)
piątek, 24 grudnia 2010
nothing will be fine.
It's hard to enjoy Christmas, knowing that someone close died. It's hard to get up the twenty-fourth of December. early in the morning and do the same thing that every year. Wash the windows, change bedding, fly with a vacuum cleaner. In fact, until the first cigarette does not poison the environment is practically at an annual normalcy is impossible. Fortunately, there will be no worse. It certainly is the bottom. But normally it is not crying in the store when buying bread. I do not remember such a dick. With a smashed shoulder there is no one to cry in the frame. And nobody hug and say everything will be fine.
czwartek, 23 grudnia 2010
mm like nn
Delikwent walnął się w łeb.
Mocno.
Głowa go nie bolała od
myślenia
Myślał, myślał.
Zapomniał o czym myślał
pomyślał-
jestem szczęśliwy.
Dobrze, że robię
co chce
kiedy chce
jak chce
myśli, myśli
nie wymyśli
chłop walnął się
w łeb.
i zapomniał o mocno myśli i o wszystkich m. razem i osobno.
Czyli myślę, że trzeba się rozwijać i iść do przodu. Nie wspominać tego co było. Szkoda, że w głowie wcale nie pusto. Ale to już nie smutek tylko pogarda. Może tak jest ,ze jeśli jedna bliska osoba nie piszę na świat nic miłego do drugiej bliskiej osoby. To po prostu Ci ludzi nigdy nie byli sobie bliscy i to było jedno wielkie kłamstwo. A kłamstwa nie lubię. Wniosek: Nie ufaj nikomu wracaj do domu ,albo jedź gdzie chcesz i nie przejmuj się tym, że przez ostatnie dwa lata żyłeś w obłudzie i jakimś nadrealnym szczęśliwym kłamstwie. Tak, tak pora wstać i żyć ile sił w nogach. Zdrowia w płucach. Pomysłów w głowie. A ich jest każdego dnia o jeden milion więcej. Nawet zapomniałem jak lubię chodzić po szmateksach. O i nawet ogóry były dobre w bukowinie.O i nie zamierzam wpuszczać nikogo do moich ścian. One są moje. I napewno utrzymam swoją niepodległość. Mój świat ma być mój KROPKA z pionową kresą.
Mocno.
Głowa go nie bolała od
myślenia
Myślał, myślał.
Zapomniał o czym myślał
pomyślał-
jestem szczęśliwy.
Dobrze, że robię
co chce
kiedy chce
jak chce
myśli, myśli
nie wymyśli
chłop walnął się
w łeb.
i zapomniał o mocno myśli i o wszystkich m. razem i osobno.
Czyli myślę, że trzeba się rozwijać i iść do przodu. Nie wspominać tego co było. Szkoda, że w głowie wcale nie pusto. Ale to już nie smutek tylko pogarda. Może tak jest ,ze jeśli jedna bliska osoba nie piszę na świat nic miłego do drugiej bliskiej osoby. To po prostu Ci ludzi nigdy nie byli sobie bliscy i to było jedno wielkie kłamstwo. A kłamstwa nie lubię. Wniosek: Nie ufaj nikomu wracaj do domu ,albo jedź gdzie chcesz i nie przejmuj się tym, że przez ostatnie dwa lata żyłeś w obłudzie i jakimś nadrealnym szczęśliwym kłamstwie. Tak, tak pora wstać i żyć ile sił w nogach. Zdrowia w płucach. Pomysłów w głowie. A ich jest każdego dnia o jeden milion więcej. Nawet zapomniałem jak lubię chodzić po szmateksach. O i nawet ogóry były dobre w bukowinie.O i nie zamierzam wpuszczać nikogo do moich ścian. One są moje. I napewno utrzymam swoją niepodległość. Mój świat ma być mój KROPKA z pionową kresą.
środa, 22 grudnia 2010
as soon as
Hello God!
You know these last days aren't so bad. From morning to morning swimming, running, flying, standing on his head, to make ends meet. Camels ton of blue flies in my lungs. It's terrible, but soothing every time you realize that J was set to D, A, remained unchanged. c transformed over the W. E page I. K on D. Forty cigarettes within 20 hours. Beat the records, but who is counting? Bottom. died a very big part of me. Before you born to be a new part runs probably a lot of time. Many tears still fly with my eyes. Whore but who cares. I really do know how I feel like life. Dick this, I smile, I talk quite normally with others, when more than half a day and almost all night makes me want to cry. I don't know how many more stand in such a state of hopelessness. There are good sides throughout the aura. Nothing keeps me from traveling. Just like I have to believe in any good things. I will not mention relationships. As someone after two latat tell you that after oprostu longer feel that I sincerely fuck involved. Fuck. I stopped believing in this world. Well God, I thought so
Will have a well-
as soon as
tears will cease to fly
in an unknown direction.
Will have a well-
as soon as
troubled breathing
calm down
Will have a well-
as soon as
head full of memories
clean up
And there will be good
as soon as
bounces
from the bottom.
You know these last days aren't so bad. From morning to morning swimming, running, flying, standing on his head, to make ends meet. Camels ton of blue flies in my lungs. It's terrible, but soothing every time you realize that J was set to D, A, remained unchanged. c transformed over the W. E page I. K on D. Forty cigarettes within 20 hours. Beat the records, but who is counting? Bottom. died a very big part of me. Before you born to be a new part runs probably a lot of time. Many tears still fly with my eyes. Whore but who cares. I really do know how I feel like life. Dick this, I smile, I talk quite normally with others, when more than half a day and almost all night makes me want to cry. I don't know how many more stand in such a state of hopelessness. There are good sides throughout the aura. Nothing keeps me from traveling. Just like I have to believe in any good things. I will not mention relationships. As someone after two latat tell you that after oprostu longer feel that I sincerely fuck involved. Fuck. I stopped believing in this world. Well God, I thought so
Will have a well-
as soon as
tears will cease to fly
in an unknown direction.
Will have a well-
as soon as
troubled breathing
calm down
Will have a well-
as soon as
head full of memories
clean up
And there will be good
as soon as
bounces
from the bottom.
niedziela, 19 grudnia 2010
dear who
Dear God please don't laugh at my plans.
Dear God give me strength to anything you want.
Dear God I don't know how it is in a brothel.
But I think that is a horrible place.
In my head just so.
It feels like someone injected poison into me.
I'm dying. I'm dying.
I'm losing my breath.
I know that you're there.
Why so quiet talk to me?
Dear God give me strength to anything you want.
Dear God I don't know how it is in a brothel.
But I think that is a horrible place.
In my head just so.
It feels like someone injected poison into me.
I'm dying. I'm dying.
I'm losing my breath.
I know that you're there.
Why so quiet talk to me?
Subskrybuj:
Posty (Atom)