wtorek, 20 grudnia 2011

last rok

Panie B.

Cześć czołem kluski rosołem były dobre na obiad. Ale ja nie o tym dziś chce pisać. Wiem, wiem dawno się do Ciebie nie odzywałem. Wiem, wiem to w dużej mierze moja wina. Generalnie to dużo wiem, ale oczywiście nie za dużo. Do rzeczy. Tak naprawdę nie działo się nic poza tym, że zwątpiłem we wszystko co mogło być możliwe. I wiesz co jest najgorsze dalej wątpię. Okrutnie pozytywny kłamca powiedział, że zwątpienie to najwspanialsza modlitwa. Nie do końca go rozumiem, bo jeśli to jest prawda to modle się powiedzmy nooo żeby nie skłamać jakieś od 7 do 16 godzin na dobę. Choć może teraz mniej. Na szczęście trochę już dorosłem i wiesz co? Ja już nie wierze w te gruszki na wierzbie, wierzę w ciężką prace i trochę szczęścia. Tego drugiego to mam bardzo wiele, więc jeszcze trochę wysiłku i będzie najlepiej jak nigdy dotąd jeszcze.

Wiesz co panie B. ? Staram się nie myśleć za dużo, ale oczywiście mi to nie wychodzi. O czym myślę, czas podsumować ostatni rok, może jeszcze nie dziś, ale to był najdziwniejszy rok pod słońcem. Najgorsze albo najlepsze jest to, że nie wiem jak nie wiem gdzie… może w moczu… może w kale, a może ( koń by się uśmiał ) w sercu czuję, że będzie jeszcze dziwniej, bo w końcu postanowiłem usiąść w Krakowie na dupie. I Tu zarobić miliony wśród miliony ślepych ludzi, którzy myślą jak zabrać drugiemu. Moja dupa rośnie od rzeczy, które tam wciskam, ale tych ludzi też mam dupie i dzięki Bogu oni mnie też. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, więc jak to mawia mój ojciec nie ma co psuć! A od siebie dodam trochę nie po katolicku, acz po polsku Cha w de POLSKA GOLA!

EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEENNNglish is easy

Mr. B.

Hi brow broth noodles were good for lunch. But I do not want this day to write. I know a long time to you silent. I know, is largely my fault. Generally, this much I know, but obviously not too much. To the point. In fact, nothing happened except that they doubted everything that could be possible. And you know what is worst of further doubt. Positive liar cruelly said that doubt is the greatest prayer. Not fully understand it, because if it is true that I pray not to say nooo lie there from 7 to 16 hours a day. While it may now less. Fortunately, some have grown up and you know what? I have no faith in these pears on willow, I believe in hard work and a little luck. The other is I have very much, so a little effort and will be the best ever yet.

Mr. B.
Do you know what? I try not to think too much, but of course I do not quit. What I think, it's time to summarize the last year, maybe not today, but it was the strangest year under the sun. The worst or the best part is that I dont know how I don't know where ... maybe ... maybe in the urine in the stool, and can (horse would laugh) in the heart I feel that it will be even stranger, because in the end I decided to sit in Krakow in the ass. Here I make millions among millions of blind people who think like to take another. My ass is growing from the things that push there, but these people also have the ass, and thank God they made me too. We are all happy, so as my father says there is nothing to spoil! And I'll add a little of each other is not a Catholic, albeit in Polish in Cha w de POLAND GOLA!

Cheers man !

piątek, 2 grudnia 2011

It is good to good, but it is not too bad.

Definitely like to write, speak, think about what I like very much but I do not like this world. Thus, not wrapping around the bush like people sincere (so and who they do not like). He respects people who have achieved success through hard work, not by knowledge, parents, lie. Although sometimes I think that if the light does not lie in the interviews I could not begin to work at all. And so it went for nearly sixteen years of age earn less time once more. From day to day becomes more resistant to this bizarre world where just about money, career, sex and money again. Well, that but for something in general terms. It is good to good, but it is not too bad.








Zdecydowanie lubię pisać, mówić, myśleć o tym co mi się podoba choć bardzo wiele mi się nie podoba na TYM świecie. Zatem nie owijając w bawełnę lubię ludzi serdecznych ( tak a kto ich nie lubi ? ). Szanuje ludzi, którzy osiągnęli sukces dzięki ciężkiej pracy, a nie dzięki znajomością, rodzicom, kłamstwu. Choć czasem sobie myślę, że gdyby nie lekkie kłamstwa na rozmowach kwalifikacyjnych nie mógłbym zacząć pracować wcale. A tak to przeszło od niemal szesnastego roku życia zdobywam raz większe raz mniejsze. Z dnia na dzień nabieram większej odporności na ten dziwaczny świat w którym chodzi tylko o pieniądze, karierę, seks i jeszcze raz pieniądze. Dobrze, że jednak o coś w ogóle chodzi. Jest dobrze jest dobrze, ale nie najgorzej jest.

sobota, 26 listopada 2011

not tomorrow only today

Kiedy po raz kolejny otwieram moją ewangelię i czytam.
Zamyślę się nad chwilę. Próbuję wnieść słowa te w swoje serce i mózg.
I co? Uśmiecham się! Skoro z Boga jestem i do Boga wracam, bo w nim jest mój dom. Jak kropla lgnę do morza. To właśnie dlatego dla mnie też nie mam niemożliwych rzeczy
I nie ważne w jakim języku to czytam. Po prostu rozumiem, choć może nie zawsze czuję.
I zaneguję ten cholerny świat.




Dla Boga, bowiem nie ma niemożliwego
Nulla e impossibile a Dio!
Fur Gott ist nichts unmoglich.
For there is nothing that God cannot do.
Para Dios no hay nada imposible.
Car rien n’est impossible a Dieu.
Ибо нет ничего, что Бог не может сделать.



Once again I open my gospel and read.
Muses of the moment. I'm trying to make these words to my heart and brain.
And what? I smile! As with God and to God I'll be back, because it is my home. How do I cleave drop into the sea. That's why for me I have not impossible things
And no matter what language is read. Just understand, though it may not always feel.
I negate this damn world.

wtorek, 22 listopada 2011

moment pierwszy



Pytasz mnie czy warto było?
Czy warto było porzucić
Wszystko i wszystkich
Pewnie powiesz mi, że nie.
Ale muszę Cię rozczarować
Bo gdyby nie ta ucieczka
nie odzyskałbym siebie

Myślisz, że było mi łatwo
Myślisz, że nie płakałem.
Nie! Nie płakałem.
Beczałem jak matka
Po utracie jedynego syna !!!
Tak, tak powiesz mi nie musiałeś
Miałeś prace, studia, rodzinne,
Przyjaciół…

Dlaczego to zrobiłem?
Naprawdę chcesz wiedzieć?
Bolało mnie serce,
Bolało mnie życie
Byłem w jednym wielkim
Rozkroku
Po jednej stronie przeszłość
Po drugiej przyszłość
A tera jakby poszło sobie na spacer
Teraźniejszości nie było.
Po prostu…

Co Ty byś zrobił?
Gdybyś był w takim niewygodnym
Rozkroku
Wyobraź sobie, że ktoś kogo
Kochasz?
(w o ogóle jesteś w stanie sobie wyobrazić miłość)
co cztery minuty kopie
Cię po jajach
A Ty nic nie możesz
nic na to poradzić
taki to był
Niewygodny rozkrok.
I Co byś zrobił?
Stał w tym rozkroku
I pozwalał unicestwiać
Swoje jaja?


I co takiego zrobiłem ?
Serca posłuchałem
Mózg wyciszyłem
Tak mocno jak tylko się dało
Powtarzałem
przecież wszystko będzie
Dobrze!
bilet w jedną stronę
95 euro w kieszeni
Mnóstwo głupoty
Trochę wiary w cuda
I jedyne 800km do przejścia
Pieszo.

Nie mój drogi
Nie można nazwać tego odwagą
Tak, tak widać to w Twoich oczach
Naprawdę zaprawdę
To nie była odwaga

Co szepczesz?
Czy nie bałem się?
Jak mogłem się bać skoro
Mózgu nie używałem.
Za to serce
Waliło jak
No właśnie do czego
można porównać
ten stan serca?
Ach! Oczywiście do pierwszego razu
Tak, tak właśnie tego razu.
Dobrze myślisz.

Nie wiesz co Cię czeka
Ale podniecenie roznosi
Na lewo i prawo
I na wprost i do tyłu
I nie wiesz co będzie
Ale ciągnie Cię
Wchodzisz w to
Całym sobą
I wiesz, że jedynym
Sposobem na przeżycie
tego momentu jest
Zaufanie !

Kiedy postawiłem swoje
Pierwsze kroki w Sant Jean de Port
Poczułem wolność?
Wiesz dlaczego?
Nie masz pojęcia
i nigdy tego nie poczujesz
dopóki nie zaczniesz
spełniać swoich marzeń!!!!

Tak wolność
w moim rozumieniu to
spełnianie swoich marzeń
tylko w tedy poczujesz się wolny
a co więcej szczęśliwy.

To właśnie próbuje Ci przekazać
Od zawsze marzyłem o tej drodze
Od zawsze czyli od momentu kiedy o
Niej przeczytałem.



You ask me whether it was worth?
Is it worthwhile to give up
All and all
Sure tell me that they dont.
But I have to disappoint you
Because if it does not escape
not get back myself

Do you think it was easy for me to
You think I didn't cry.
No! I didn't cry.
i weep as a mother
After losing his only son!
Yeah, so tell me you haven't
i had work, study, family
Friends of the ...

Why is this done?
Do you really want to know?
It hurt my heart,
It hurt me life
I was in one big
Apart
On one side of the past
On the other future
And now if you went for a walk
Was not present.
I just ...

What would you do?
If you were in this uncomfortable
Apart
Imagine that someone you
Do you love?
(Water at all you can imagine the love)
every four minutes back
You after the eggs
And you can not do
do anything about it
so it was
Awkward stride.
And what would you do?
He stood apart in this
And let annihilate
Their eggs?


And what have I done?
Hearts listened
Brain muted
As hard as I could
Repeated
after all, everything will be
Good!
one-way ticket
95 euros in your pocket
Lots of stupidity
A little bit of faith in miracles
I only 800km to go
On foot.

Not my dear
You can not call it courage
Yes, so you can see it in your eyes
Really truly
It was not courage

What whisper?
Don't be afraid?
How could I be afraid if
I did not use the brain.
But the heart
Pounded as
Exactly what
can be compared
This state of the heart?
Ah! Of course the first time
Yes, yes, just that once.
Well you might think.

You do not know what awaits you
But the excitement spreads
To the left and right
And in front and back
I dont know what will
But it throws you
You enter into this
Whole self
I know that the only
Way to survive
this point is
Confidence!

When I put my
First steps in Sant Jean de Port
I felt freedom?
You know why?
Do have any idea ?
and I've never felt
until you start
fulfill your dreams!!

czwartek, 17 listopada 2011

wierze w

Robbed? is an understatement. Stripped, humiliated and stripped so ever yet. And there are important material losses here. Along with a small computer has been taken me all my annual heart. Photos, diary and songs. All year roaming the world, written somewhere between simply disappeared. And in the time of my faith in him ... .

Every day when I fall asleep my images appear in the head of Romania, England, Turkey, Hungary, Holland, France, Germany, Croatia, Austria, Czech Republic, Slovakia, Denmark. Maybe that's why it's hard not to believe in nothing. traveler by small t sits on a small ass what would have to stay with those who never turned his back.



Okradziony? to mało powiedzianę. Rozebrany, poniżony i obnażony tak nigdy dotąd jeszcze. I nie ważne są tu straty materialne. Wraz z jednym małym komputerem zostało zabrane mi całe moje roczne serce. Zdjęcia, dziennik i piosenki. Cały rok włóczenia się po świecie zapisany gdzieś pomiędzy po prostu przepadł. A w raz z nim moja wiara w ... .

Każdego dnia kiedy zasypiam pojawiają mi się obrazy w głowie z Rumunii, Anglii, Turcji, Węgier, Holandii, Francji, Niemiec, Chorwacji, Austrii,Czech, Słowacji,Danii.Może dlatego trudno nie wierzyć w nic. podróżnik przez małe p siada na malej dupie co by się pobyć z tymi, którzy nigdy się nie odwrócili plecami.

środa, 26 października 2011

run

When getting to me sad, simply decide to leave. I don't know why, do not know where to end. I just am going to fight with fear. With fear for their lives. And where better to overcome fear and not on the road? On the go looking for each other. Once it seems to me that suddenly I found I get lost again. And so on. And now I'm just not ready for life in Poland and not because they work harder for the money. Harder to smile. I just dont feel like home. Here I feel very, very alienated. Though not of this world. The head and heart stretcher many faces that I met in my journey. That's right ... I treat life as a journey into the unknown. If i sit in the place feels nothing. I only have their travel and nothing more. Or rather more positive. I have until my travels. Of course, I can sit in the place and like a few million people in this world to fight the system. Try to survive, earn less or more money. Fight and fight. Only that I didnt feel like life burdensome, and life in silence. Almost every day I repeat myself one question: What do you want? And as ever, I can not answer this question. Somehow I do not particularly care about this seriously, because next to me is a million people with a similar problem. And when I ask people about the dreams of almost ninety percent responsible for his own house, family, work, and as many, or so much.Ah tak jeszcze pieniądze są istotną sprawą. A co jest dla mnie istotne? Tylko prawda.Ah yes the money is still an important point. And what is important for me? Only true. The truth about the people of the world. And no fear, who will introduce me to the grave, or the fuck. Or, will eventually lead to happiness. The choice is. Always.

sobota, 15 października 2011

circle

sometimes you get lost
to find ourselves again
and again you have to lose
another to find ourselves
a better one.

piątek, 16 września 2011

Ostatni poranek

ja mały - TY DUŻY
ja w jednym miejscu - TY WSZĘDZIE
ja bezsilny - TY WSZECHMOCNY
ja bez Ciebie - Ty ze mną

czwartek, 15 września 2011

Give me one good reason why I shouldn't travel

why why tell me why
people want travel
what they want see?
other systems
good and evil
sun and rain
other systems
good and evil
sun and rain
moon and sun
and may escape
everyone runs away from something else?
everyone!
me too...
bye bye poland again and again
i hope so
its the last time


hello turkey
hello unknow

wtorek, 13 września 2011

trzymaj sie - nie puszczaj.

When I think about the world that surrounds me without hesitation, buy a ticket one way just to find places on earth where even for a moment I can escape from the political system, society dead - just filled with desire to use the other person. What will happen tomorrow? Stupid question. It will be better and better. If not? Polska gola. Pieprzyc schematy schematyczne. Bardziej mnie interesuje co będzie za dwadzieścia lat,a nie jutro.

wtorek, 6 września 2011

sweet cracovie

Once upon a time there was me in the city where I was born and for whom so much I missed when I came back at all, and does not feel good in it. I just do not feel it to be a city for me. The only thing I know - I need to further seek of the place and the people with whom I should feel good. Do I find them? I hope. Am I normal?

sobota, 6 sierpnia 2011

if i were you..

In January 2011 the world had gone mad. I left everything I had. I returned home, the radio was coming Marylii Manilow song


But it was already

Many ate bread ovens
For many years I look at the world
Sometimes in the morning head hurt
They said climate change

Sometimes it got a great reception
Or feta proletariat
Sometimes the journey in the best of cars
Gray frequently county roads

But it's already been and will not come back for more
And though so much happened this forward
Foolish heart still pulls


But that was, vanished somewhere for us
Although the papers arrived this year really
Still we are the same

CD collection on a shelf
And full of newspaper interviews
Beyond the windows the next dawn
And children breathing in the bedroom

One way they fly to the stars
Over the blue ocean sky
But after some time
They will be able to sing alone


From minute to minute in the head with a conscious thought, the tears started to stick without my knowledge the same run down her cheeks. This time tomorrow I will be in the Netherlands, where i did not know anyone, I leave the family, loved ones and I am going to
unknown. After 7 months I wonder if those were tears of happiness or sadness. After 8 months skates worked out what's fucked. Permanently to think that after the rain the sun always comes out. will be fine. The sun came forth. I have a hangover, but my friends came out of prison, and I am now laughing in the face to those who told me they left him a. They are stupid, but ... If I turned my back on them is the former even more stupid than them. Because I know that if I were in the same situation it would help me as I helped them.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

bla bla do enetej

tak generalnie to wszystko po mnie spływa. Od początku do końca. Po polsku, po holendersku, angielsku, hiszpanskui bla bla bla zrobie co mam zrobic i tyle i cha w de nie pale fajek ! A tak w szegole to dzieki Bogu za to szczescie ,ktore mnie spotyka na kazdym kroku. Dzieki Bogu i nie ha w de. Amen

piątek, 29 lipca 2011

niedziela, 24 lipca 2011

New week, new Monday

What do i want?
Move out of the house tomorrow
work and learn in a consistent place
pass the exam wosd
per month to go as far as possible from the Netherlands
pass padi exams
return to holland
work and learn
pass the exam
until the end of the flying Dutchman go
in a place where the sun will be more than in the Netherlands
there quietly finish my studies.
Probably not be simpler to explain
what i wants.

piątek, 15 lipca 2011

why should I stay in the Netherlands?

From about the month's mind, and many other people this question? From 7 months i live in a country where you can buy anything if it is out of money before your money is. Why do you want at all to leave the country, which can be a paradise on earth? If there is anything in the age of twenty-two years out of a love lost none stabilization really can not make them happy. A heart is crazy how white steed, who sprang from his bridle and furiously at the same time as the bear chasing their prey. Why not Scotland? Always an adventure when starts i asking myself why not? But at the moment There's also a question of why yes

I haven't sat down in one place until they shake me harder than the one on Aug. 24 almost three years ago. This time it throwing everything good, that doesn't forget about myrself. Don't forget what you really want. And what you really want? To feel more love, which was killed by scruples already almost a year ago. Killed - died - and not important what will be next. will be well

czwartek, 14 lipca 2011

Soundtrack

sometimes too many answers,
and still more roads to choose from
and little thought of this stamp
??
and again later, many questions
many many questions
and always sound crazy
violin
calms slightly and says,
Play this game
that life is the name
and do not ask why.

sobota, 9 lipca 2011

next

I want to go to the next semester to Scotland
- And something can stop you here?
- Rather not
- I think anyone can stop you
- The last thing I'm looking for a relationship now
- What are you afraid of?
- Good question, let's move on to the next.

czwartek, 7 lipca 2011

rosé wine

Look into my eyes
and ask any questions
wait for the answer
maybe I can speak simple words

and you will know how much i you
feel respects

grab me by the hand
and ask what is truth
There is only one answer

truth is your eyes.

wtorek, 5 lipca 2011

worek czarny

nie bedzie jakos.
bedzie dobrze.
chodzby jutro mial
skonczyc sie swiat

bedzie dobrze
nawet jesli umrze
Bog

środa, 29 czerwca 2011

people

People come and go
sometimes going back sometimes not
I don't know whether this reason, enjoy, or rather cry
Those who promised so friendly, depart as if nothing ever happened.
Why?
Why am I trusted you and gave mymself?
My friends don't think only about your ass and your good

Life is a game and I want to have fun with this game. And I will honestly laughed and laughed last. I find no time for those who were not able to perform even a single phone and ask how are you today. The last exam, the last three months the Flying Dutchman and hello scotland? People who say that do not have time for nothing, are the enemies rather than friends.

niedziela, 19 czerwca 2011

Dios los bendiga

Slowly I close my eyes.
Slowly, in my mind begins to govern the peace
another moment
and now I'm in paradise

wake me applause
in honor of
not late
and gives me strength

for another week
good life
and helps people
and more and more happiness

two hundred people from spain
and a Pole
holding his hands
feel that I am not alone

środa, 15 czerwca 2011

por qué la vida es tan corta?

Why life is so short?
thank god
for a world created
Such a small
and people
such large
but not too large
Thank you for the French
Dutch prison
Hungarian freedom as
Spanish women
Black land and
the Polish spirit.
Thank you

wtorek, 14 czerwca 2011

good day

Dear Luqman

How are you? I hope you'are well and still looked forward for my answer. It's was great to heart you. I'm sorry I haven't written for so long time. My internet was boroken i I still have to wait for my cable to computer becuse I forget it from Budapest. I was ther becuase I longed for person with i feel very good and speak truly about everything

I think it's good idea to writing something about my person. I was born in a big town in the Poland. My parent are Catholic and me also. I've lived abroad most of my life and at the same time I realy miss home but I realise my dreams and ececution of my plan. Traveling was the realization lifelong ambittion. I started travel one yeras ago. First I was in Croatia. I didn' plan it. My sister has got car accident in the Hungary, I had to help her and picked up her family to Croatia and I decuded to stay with my sister on the holiday. When I back to Poland my grilfrend said after two happy years that she was stoped love me and she coudn't explaning why. I coundn't stay at the same city and the same time with her. I was decided again about the trip. I went to France and next Sapin to Santiago de Compstela then I started think about my dreams. What I want? I would like to be onest and always say true. What's more ? I would like earn a lot of money but and i can work hard but not for myself i don't need this cash. I would like help children from Africa. I make the course scuba diving in the Holland i hope it will be hepl me of my life. I had hate do something only for cash. You offer ,e something interesting. I work, learning and live I Holland six month. If I find important reason to go out from Holland i'll do it.

When I red your's e-mail I wasn't so suprise. I don't know why !? My time in cafe internet is almost finish so I hope so it's not to late for my answer. I think I will be advantageus for you.

Best Regards Jacek Romejko

piątek, 27 maja 2011

a bit

Israel, Poland, United States. What connects these countries? Amsterdam. It's amazing how little we know about this world, which surely is not so big? Every Pole knows about Israel and vice versa. Is Obama a good president? Still only the questions and questioned. Is this normal?

wtorek, 24 maja 2011

czas na

Czas na
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.

Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.

Czas na
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.

Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.

niedziela, 22 maja 2011

festival ad werf

When I visit another city unknown to me, I've never planed what i want to see. Just give the bear leg, eyes and heart, of course. Sometimes I am on my friends to do, not always go well in this situation. It wasn't different this time. Utrecht welcomed me with a number of barges located on the water in which it was placed almost naked women.Yes, yes I was on the street, and actually in the channel where young, middle and old people can give vent to their hormone with hookers. I do not like the word slut. It is terribly vugalr.These women don't sell her body with pleasure. I don;t know if this is true, because I've never used the them listen, but if in fifteen minutes of apparent pleasure thirsty customer has to pay fifty euro is not it strange that willing to do the job the guests from all over the world. This is what attracts many tourists Holland. To choose the color, Asian, Ebony, Chinese, Negresses. What penis desires. Often wonder why guys want to fuck a woman that everyone can fly. Do not have a jot manhood, respect (for himself), reason, or instinct of the hunter? Fifty shitty euro and done. Why we'ar do it? Why are we here? Why are so many other guys with us I must admit watching the pretty girls? It is hard to come up with a rational and the true response. Loneliness is a terrible fear. That is the answer. After thirty minutes of watching the hookers I was ready to see Utrecht.

piątek, 20 maja 2011

SMART SHOP

google translator powiedzial ,ze smart znaczy:
elegancki
sprytny
mądry
silny
przemądrzały
błyskotliwy
zręczny
wytworny
ostry
dowcipny
mocny
rozgarnięty
domyślny
wykwintny
efektowny
wymuskany

dla tych, którzy odeszli w górze dwa palce



Nigdy nie wiemy kiedy widzimy się ostatni raz.
Nigdy nie wiemy czy właśnie nie kupiliśmy biletu w jedną stronę.
mamy tylko nadzieję, że jeszcze będę mógł swoją głowę tu opisać od a do m , bo do z to juz za duzo.

czwartek, 19 maja 2011

pan w

Czas ucieka
by
nigdy nie powróci
powiedział Wergiliusz

a alter ego dodało
boli
kiedy rozum
to pojmuje

słyszysz?
im szybciej
lepiej
i dokładniej

tym później
lepiej
lepiej
i przyjemniej

DLATEGO

-Co Ty o mnie wiesz, że możesz o mnie mówić, o moim trudnym charakterze? Kto dał Ci prawo do oceniania mnie!? Skąd wiesz dlaczego robię to dlatego, a nie ponieważ. W ogóle i szczególe jak nie wiesz to bardzo dobrze. Cenie sobie prywatność i swobodę, więc prawdopodobnie na zewnątrz będą tylko pozory, pozory. Wsadźcie mnie za kratki pozory, pozory. Czy mam trudny charakter? Of course, ale czy są łatwe charaktery? Chcesz znać moje wady?! Sam Ci powiem. Boje się, że sama ich nie zauważysz, a czego się boję to się spełnia. Albo pomylisz z poztywnymi cechami. "Skurwiele" tak mają. Jestem szydercą, szydzę z Ciebie. Dajesz mi ku temu argumenty, więc... raz, dwa, trzy... chyżo na jednej nodze fuck off. Arogancji nie znoszę, a sam ją noszę w sobie. Czy walcze z tym ? Si,oui,jaa,yes,tak. Ale nie mówię, że jestem lepszy czy gorszy po prostu proszę nie szufladkuj mnie, ani nie chowaj do jednego worka. Ci ludzie na s tez mają przebłyski dobra. W tym jest problem, że nie skreślam nikogo z powodu imienia, znaku zodiaku, narodowości, koloru włosów. i bla bla i bla śmierdzący ten wywód jak wczorajsza sraczka. A Ty tak.

wtorek, 17 maja 2011

Are the borders mean something today?

Vodka with the Turks,
who they say they are Swedes,
and look like the native turks
behaved
almost as
not native
Italians.

niedziela, 15 maja 2011

nice to me you

Living in a country where the tourist attraction of the green jet's hard not to ignite the local product with the guests, who decided to come to me or Amsterdam. Differently after it happens. More important is whether they leave from me or from Amsterdam ...


Are They travel to Amsterdam and from me!?

No matter what is the answer
These people are for me the most important, no matter how long we knew each other. All these people want to see Europe and the World.

czwartek, 12 maja 2011

i think

"I think of your departure. The emptiness. About this wonderfultime we had. The fact that anyone who knows how else will ..."2010-08-26. 0:52. Message.

Does each void is finally filled? I can only write that in mysituation do not. Every day I miss the loved ones who are far away. And if my friends have already filled the void for me, I think so. The void was filled with everyday life. I have morereasons to be happy than sad. The biggest reason for joy for myself today is that every day I have a moment to understand the past. But! Of course, trying to maintain contact in my country, but it tortures me one page report. I don't blamepeople, at least I try. Sometimes I'm sorry. There are, however,things, situations, people, very reluctantly passing the physical and mental metamorphosis. Each of them goes from conception to death. Perhaps as a child comes into the worldscreaming in the heavens: why do I live in such a cruel worldwhen I'm so pure, innocent. Why? Later, forgetting that it did ...He backs away, goes back goes back and ... what? Maybewhy a man born into this cruel world. Answer the question why it is how to find the meaning of life. A man from the beginninggoes intricate ways, and often gets lost, he does a lot of steps forwards and then with luck stops whining at the world around him and goes back to the start. And then ... the real life begins.It is not normal. Secrets of life are many, but not too much. I believe in that at the end of life we get from (in my case God)X or not wasted our chance for life.

PS: I'm gonna cry from happiness, though I won't be at the same time he laughed when I saw that people have alwaysrespected fulfill their childhood dreams.