piątek, 27 maja 2011
a bit
Israel, Poland, United States. What connects these countries? Amsterdam. It's amazing how little we know about this world, which surely is not so big? Every Pole knows about Israel and vice versa. Is Obama a good president? Still only the questions and questioned. Is this normal?
wtorek, 24 maja 2011
czas na
Czas na
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.
Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.
Czas na
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.
Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.
Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.
Czas na
Pozornie mogę powiedzieć, że każdego roku dzień moich urodzin jest najsmutniejszy w całym roku. A jednak mogę powiedzieć, jestem szczęśliwy ponieważ mogę chodzić po tym świecie. Spełniać się jako przyjaciele. Choć do tej pory nie do końca umiem ufać, a przyjaźń to zaufanie bez głośno wypowiedzianego słowa: Tak, będę na dobre i na złe. W biedzie i w dostatku. Będę jeśli tylko będziesz mnie potrzebował nawet jeśli żyjemy na dwóch różnych równikach. Co więcej będę nawet jak mnie nie będziesz potrzebować. I na koniec co by postawić kropkę nad i nie będę niczego oczekiwał w zmian! Dlaczego ten dzień jest smutny? W ten dzień pojawia bardzo często jedno pytanie? Jakie to może być pytanie. Bla Bla Bla bla blaaaaaaa czy mam przyjaciół? Za każdym razem kiedy słyszę czytam składane życzenia. Czy ja naprawdę chcę, żeby te życzenia się spełniły? Tak chce spełnienia swoich marzeń? Ale czy moi przyjaciele wiedzą o czym marzę? Czy chce być szczęśliwy? Tak chce, ale czy wiedzą co mnie uszczęśliwia. Czy chce być zdrowy? Tak chce, ale po co? Tak być może moja wina, bo przecież wcale, a wcale zbyt głośno się nie chwaliłem sobą. Z reguły jeśli mówisz za dużo o sobie, a na dodatek opowiadasz o swoim szczęściu jesteś postrzegany jak samolub. Może samolub to złe słowo, ale dobrze nie jesteś na pewno w takich chwilach postrzegany. Wole robić swoje niż mówić. Powoli, powoli, co raz szybciej, szybciej, szybko i i i i z dnia na dzień więcej, lepiej, szybciej, aż w końcu umrę i odpocznę od świata, który składa się z wielu pytań i wybrakowanych odpowiedzi. Czy ktoś kiedykolwiek zapytał mnie o czym marze? Tak mam przyjaciół. W Szkocji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Anglii Francji, Belgii, Brazylii. Kanadzie, Meksyku, Egipcie, Polsce. Jest tylu ludzi, których nosze w sobie, choć prawdopodobnie mało kto dowie się o moich marzeniach. O mnie owszem tak. O moim życiu, które polega na spełnianiu marzeń moich i ludzi których kocham i złoszczę się całym sobą.
Pierwszy i ostatni raz napiszę o czym marze tylko i wyłącznie po to, żeby móc za kolejne dwadzieścia dwa lata móc to przeczytać i powiedzieć: nie byłeś wariatem, nie miałeś zbyt dużych marzeń, przecież się udało. Wierze w to, że nie będę musiał powiedzieć putta madre spieprzyłeś co to jest szczęście. Czasem myślę, że z marzeniami to tak jak z papierosami. Spala się papierosa za papierosem, aż w końcu się zapomina o tym, że ten nałóg nie należy do najlepszych. Tak w naszych życiach pojawiają coraz to nowsze marzenia, z dnia na dzień wypalamy się co raz bardziej i zapominamy po co marzyliśmy. Trudno mi powiedzieć czy moje marzenia są wygórowane i zaplanowane od a do z. W pewnym sensie na pewno, ale zawsze sobie po cichu szepcze do własnego ucha pamiętaj, pamiętaj człowieku młody realizując tylko plany możesz przegapić prawdziwe życie. Na przykład czy planowałem wczoraj po całej nocy picia polskiej wódki i całym ciężkim dniu wrócić do domu i pójść pierwszy raz w życiu porzucać piłką do rugby? Oczywiście, że nie. Miałem wiele innych planów, które także zrealizowałem. Pociąga to za sobą brak snu. Ale czy marze o śnie? Lubię śnić, ale życia przespać nie chce. Skąd mam na to energie? W każdych moich obowiązkach wyszukuję rzeczy, które mnie po prostu cieszą. A jeśli człowiek biednego coś cieszy to raczej nie myśli, nie czuję zmęczenia do pewnych granic.
Jak każdy wrażliwy facet marze o tym , żeby spotkać na swojej drodze kobietę z którą będę mógł dzielić pasje, przyzwyczajenia, nawyki. Kiedy otworzę oczy i zobaczę ją leżącą koło mnie, na dworze będzie padać deszcz będę mógł powiedzieć słońce za niedługo też wstanie, bo będę widział jej twarz. To jest moje największe marzenie – spotkać tą lepszą drugą połowę. Camus napisał, że jedyne pozostałości po raju to kobiety To właśnie dzięki płci pięknej nasz gatunek może dalej się rozwijać. Faceci powinni szanować kobiety chociaż by tylko i wyłącznie dlatego . Być może jest to zbyt duże marzenie. Być może nie na pewno. Z innymi marzeniami jest nieco łatwiej. Choć brzmią one jeszcze bardziej idiotycznie. Chce, chce, chce ( nie musze ) odwiedzić jak najwięcej miejsc na świecie pod wodą, na ziemi i u góry. Właściwie same miejsca mnie nie cieszą jeśli nie tętnią życiem. Mam wiele, wiele, wiele, ale nie za dużo marzeń. Myślę, że wynalezienie lekarstwa na śmiertelnie chore serca bardzo by mnie ucieszyło.
Gdybym nie maił białych myszek, które zawsze latają przed moimi oczami kiedy przez są spowodowane brakiem snu. Czas się wyspać.
niedziela, 22 maja 2011
festival ad werf
When I visit another city unknown to me, I've never planed what i want to see. Just give the bear leg, eyes and heart, of course. Sometimes I am on my friends to do, not always go well in this situation. It wasn't different this time. Utrecht welcomed me with a number of barges located on the water in which it was placed almost naked women.Yes, yes I was on the street, and actually in the channel where young, middle and old people can give vent to their hormone with hookers. I do not like the word slut. It is terribly vugalr.These women don't sell her body with pleasure. I don;t know if this is true, because I've never used the them listen, but if in fifteen minutes of apparent pleasure thirsty customer has to pay fifty euro is not it strange that willing to do the job the guests from all over the world. This is what attracts many tourists Holland. To choose the color, Asian, Ebony, Chinese, Negresses. What penis desires. Often wonder why guys want to fuck a woman that everyone can fly. Do not have a jot manhood, respect (for himself), reason, or instinct of the hunter? Fifty shitty euro and done. Why we'ar do it? Why are we here? Why are so many other guys with us I must admit watching the pretty girls? It is hard to come up with a rational and the true response. Loneliness is a terrible fear. That is the answer. After thirty minutes of watching the hookers I was ready to see Utrecht.
piątek, 20 maja 2011
SMART SHOP
google translator powiedzial ,ze smart znaczy:
elegancki
sprytny
mądry
silny
przemądrzały
błyskotliwy
zręczny
wytworny
ostry
dowcipny
mocny
rozgarnięty
domyślny
wykwintny
efektowny
wymuskany
elegancki
sprytny
mądry
silny
przemądrzały
błyskotliwy
zręczny
wytworny
ostry
dowcipny
mocny
rozgarnięty
domyślny
wykwintny
efektowny
wymuskany
dla tych, którzy odeszli w górze dwa palce
czwartek, 19 maja 2011
pan w
Czas ucieka
by
nigdy nie powróci
powiedział Wergiliusz
a alter ego dodało
boli
kiedy rozum
to pojmuje
słyszysz?
im szybciej
lepiej
i dokładniej
tym później
lepiej
lepiej
i przyjemniej
by
nigdy nie powróci
powiedział Wergiliusz
a alter ego dodało
boli
kiedy rozum
to pojmuje
słyszysz?
im szybciej
lepiej
i dokładniej
tym później
lepiej
lepiej
i przyjemniej
DLATEGO
-Co Ty o mnie wiesz, że możesz o mnie mówić, o moim trudnym charakterze? Kto dał Ci prawo do oceniania mnie!? Skąd wiesz dlaczego robię to dlatego, a nie ponieważ. W ogóle i szczególe jak nie wiesz to bardzo dobrze. Cenie sobie prywatność i swobodę, więc prawdopodobnie na zewnątrz będą tylko pozory, pozory. Wsadźcie mnie za kratki pozory, pozory. Czy mam trudny charakter? Of course, ale czy są łatwe charaktery? Chcesz znać moje wady?! Sam Ci powiem. Boje się, że sama ich nie zauważysz, a czego się boję to się spełnia. Albo pomylisz z poztywnymi cechami. "Skurwiele" tak mają. Jestem szydercą, szydzę z Ciebie. Dajesz mi ku temu argumenty, więc... raz, dwa, trzy... chyżo na jednej nodze fuck off. Arogancji nie znoszę, a sam ją noszę w sobie. Czy walcze z tym ? Si,oui,jaa,yes,tak. Ale nie mówię, że jestem lepszy czy gorszy po prostu proszę nie szufladkuj mnie, ani nie chowaj do jednego worka. Ci ludzie na s tez mają przebłyski dobra. W tym jest problem, że nie skreślam nikogo z powodu imienia, znaku zodiaku, narodowości, koloru włosów. i bla bla i bla śmierdzący ten wywód jak wczorajsza sraczka. A Ty tak.
wtorek, 17 maja 2011
Are the borders mean something today?
Vodka with the Turks,
who they say they are Swedes,
and look like the native turks
behaved
almost as
not native
Italians.
who they say they are Swedes,
and look like the native turks
behaved
almost as
not native
Italians.
niedziela, 15 maja 2011
nice to me you
Living in a country where the tourist attraction of the green jet's hard not to ignite the local product with the guests, who decided to come to me or Amsterdam. Differently after it happens. More important is whether they leave from me or from Amsterdam ...
Are They travel to Amsterdam and from me!?
No matter what is the answer
These people are for me the most important, no matter how long we knew each other. All these people want to see Europe and the World.
Are They travel to Amsterdam and from me!?
No matter what is the answer
These people are for me the most important, no matter how long we knew each other. All these people want to see Europe and the World.
czwartek, 12 maja 2011
i think
"I think of your departure. The emptiness. About this wonderfultime we had. The fact that anyone who knows how else will ..."2010-08-26. 0:52. Message.
Does each void is finally filled? I can only write that in mysituation do not. Every day I miss the loved ones who are far away. And if my friends have already filled the void for me, I think so. The void was filled with everyday life. I have morereasons to be happy than sad. The biggest reason for joy for myself today is that every day I have a moment to understand the past. But! Of course, trying to maintain contact in my country, but it tortures me one page report. I don't blamepeople, at least I try. Sometimes I'm sorry. There are, however,things, situations, people, very reluctantly passing the physical and mental metamorphosis. Each of them goes from conception to death. Perhaps as a child comes into the worldscreaming in the heavens: why do I live in such a cruel worldwhen I'm so pure, innocent. Why? Later, forgetting that it did ...He backs away, goes back goes back and ... what? Maybewhy a man born into this cruel world. Answer the question why it is how to find the meaning of life. A man from the beginninggoes intricate ways, and often gets lost, he does a lot of steps forwards and then with luck stops whining at the world around him and goes back to the start. And then ... the real life begins.It is not normal. Secrets of life are many, but not too much. I believe in that at the end of life we get from (in my case God)X or not wasted our chance for life.
PS: I'm gonna cry from happiness, though I won't be at the same time he laughed when I saw that people have alwaysrespected fulfill their childhood dreams.
Does each void is finally filled? I can only write that in mysituation do not. Every day I miss the loved ones who are far away. And if my friends have already filled the void for me, I think so. The void was filled with everyday life. I have morereasons to be happy than sad. The biggest reason for joy for myself today is that every day I have a moment to understand the past. But! Of course, trying to maintain contact in my country, but it tortures me one page report. I don't blamepeople, at least I try. Sometimes I'm sorry. There are, however,things, situations, people, very reluctantly passing the physical and mental metamorphosis. Each of them goes from conception to death. Perhaps as a child comes into the worldscreaming in the heavens: why do I live in such a cruel worldwhen I'm so pure, innocent. Why? Later, forgetting that it did ...He backs away, goes back goes back and ... what? Maybewhy a man born into this cruel world. Answer the question why it is how to find the meaning of life. A man from the beginninggoes intricate ways, and often gets lost, he does a lot of steps forwards and then with luck stops whining at the world around him and goes back to the start. And then ... the real life begins.It is not normal. Secrets of life are many, but not too much. I believe in that at the end of life we get from (in my case God)X or not wasted our chance for life.
PS: I'm gonna cry from happiness, though I won't be at the same time he laughed when I saw that people have alwaysrespected fulfill their childhood dreams.
poniedziałek, 9 maja 2011
Normal Day?
How is the free Sunday at the Pole working in the Netherlands? I daresay that at least boring. After a week of getting up at four o'clock in the night the body is finished and I have no strength for the owner. If you are in luck, the remaining remnants of the forces in the body of the Pole that goes for fish, beer, smoke marijuana or consume various strange substances, which by nature aren't more good if it soaks. This is the stereotype of a Pole in exile. I don't like to assess a group, or stereotyped. But it's hard to deny that it is not! Do don't too many of my countrymen who are here time to work, study, fulfilling dreams and life socialize / entertainment. I assure you that it is possible:
Normal sunny Sunday began at eleven o'clock in the morning to stereotypes was not enough day started so late because a couple of hours earlier after 3 months break in drinking vodka last night flew to her some of my throat. I don't think it's wrong. Once the time you can reset your brain to high percentage of liquor, and if you have to fine the company until it is a sin not to drink. It was no different in my case. I met with the Camino Amigo which in Polish I could argue with hindsight the road to Santiago de Compostela. In one of the books on the Camino, I read that makes sense, held the road revealed only long after the pilgrimage. Subscribe to this view, all his limbs, eyes and mouth. Everyone who comes to me and MY Amsterdam trying to switch my eyes, was no different with my Amigo. A day in Amsterdam started with a coffee in Bul-Dog, cofishopie., Which bills itself as the first born in Amsterdam.Here at the outset it should be noted that cofach not necessary to smoke weed. But it's hard not smoke marijuana in the capital of the Netherlands, when to feel it on every level. To say that everyone here smokes is pretty risky. Will not lie when I write that a lot of green smoke stimulant. But it's still not all. It might sound like not efficiently, but if something is legalized for many years in only one place on earth is finally done with the profitable tourist attraction. Why do people come to the world famous Amsterdam? Whenever I walk around the city wondering what they're doing here All those people with cameras in their hands? After all, did not come here just to smoke weed famous Dutch?! After five months of living in the Netherlands, I can say that the city created a climate that is not easy to put into words. Each of my days in the orange country differs from the others. Therefore, he looked like a normal day today?We sat on one of the channels, until suddenly swam to us from London pirate ...
sobota, 7 maja 2011
Why, warrum, Dlaczego?
I carry in my heart a lot of people from all over God's world. Thus, I begin to write in a language that is the easiest, most popular. Of course, dressing feelings into words is difficult for me in English. Yetthere is a translator, so for wanting nothing difficult. Ok! Time to reset. I'm going to get drunk and go home (I hope my ). Why the fuck green is green?
piątek, 6 maja 2011
freedom
- Hi
- hellllllllllllo !
- Mam do Ciebie pytanie
- hahahahaha
- Co to jest wolność?
- Nie wiesz?
- Nie, zastanawiam się nad tym i nie wiem. Może Ty wiesz
- Wiem.
- Ok przyjdę za 10 min to mi powiesz
- Ja, bien
Hm, hm
W trakcie dziesięciu min przez głowę przechodziło milion myśli na sekundę. Jak to ubrać w słowa?
Jak palisz papierosy i twój mózg Ci mówi, że potrzebujesz tego, bo inaczej to zwariujesz to w tedy jest gówno, a nie wolność. No ale to jest wytłumaczenie więzienia, a nie wolności. Ok. Jak masz żonę i nagle lub nie nagle ona od Ciebie chce odejść, a Ty jej pozwolisz, bo rozumiesz dlaczego chce odejść. Pozwalasz jej odejść. Bo ją ...
To jeszcze nie była rozmowa. Kiedy Mosad wrócił po 10 minutach tylko wydawało mi się, że znam odpowiedz na jakiego pytanie. Po dialogu trwającym około dwudziestu min mój rozmówca zapragnął usłyszeć wytłumaczenia, które będzie nie dłuższe niż jedno słowo. Dostał je za kolejne 3 godzin, choć w tedy miałem w głowie milion cztery myśli na sekundę. Rozmowy z nim to tak jak dostać najszybsze auto na świecie i jechać przez autostradę niemiecką bez limitu pieniędzy. Jest szybkość, adrenalina i swoboda. Nic Cię nie ogranicza poza rzeczami martwymi. W końcu dojeżdżasz do mety, której nie znasz zanim nie wyjedziesz.
- mam odpowiedź dla Ciebie, tylko jedno słowo
- miłość!!!
-Czytałeś małego księcia?
-Tak, a zrozumiałeś ?
- Teraz tak.
- Musze lecieć
- DO jutra
- hellllllllllllo !
- Mam do Ciebie pytanie
- hahahahaha
- Co to jest wolność?
- Nie wiesz?
- Nie, zastanawiam się nad tym i nie wiem. Może Ty wiesz
- Wiem.
- Ok przyjdę za 10 min to mi powiesz
- Ja, bien
Hm, hm
W trakcie dziesięciu min przez głowę przechodziło milion myśli na sekundę. Jak to ubrać w słowa?
Jak palisz papierosy i twój mózg Ci mówi, że potrzebujesz tego, bo inaczej to zwariujesz to w tedy jest gówno, a nie wolność. No ale to jest wytłumaczenie więzienia, a nie wolności. Ok. Jak masz żonę i nagle lub nie nagle ona od Ciebie chce odejść, a Ty jej pozwolisz, bo rozumiesz dlaczego chce odejść. Pozwalasz jej odejść. Bo ją ...
To jeszcze nie była rozmowa. Kiedy Mosad wrócił po 10 minutach tylko wydawało mi się, że znam odpowiedz na jakiego pytanie. Po dialogu trwającym około dwudziestu min mój rozmówca zapragnął usłyszeć wytłumaczenia, które będzie nie dłuższe niż jedno słowo. Dostał je za kolejne 3 godzin, choć w tedy miałem w głowie milion cztery myśli na sekundę. Rozmowy z nim to tak jak dostać najszybsze auto na świecie i jechać przez autostradę niemiecką bez limitu pieniędzy. Jest szybkość, adrenalina i swoboda. Nic Cię nie ogranicza poza rzeczami martwymi. W końcu dojeżdżasz do mety, której nie znasz zanim nie wyjedziesz.
- mam odpowiedź dla Ciebie, tylko jedno słowo
- miłość!!!
-Czytałeś małego księcia?
-Tak, a zrozumiałeś ?
- Teraz tak.
- Musze lecieć
- DO jutra
środa, 4 maja 2011
Ciężko jest mi się odnaleźć w zakłamanym świecie pełnym iluzji. Dlaczego w większości przypadków nie lubię rozmawiać, przebywać z polakami żyjącymi na obczyźnie? Ciągle rozmawiają o pieniądzach, ciągle mają ich za mało. Sam nie wiem na co je wydają?! Na co oszczędzają? Wydaję mi się, że większość ludzi ( co nie oznacza, że wszyscy) po prostu ucieka i narzeka na swój kraj. Polska jest taka i owaka i jeszcze siaka. Nie twierdzę, że Polska to idealny kraj do życia, ale przecież tragiczny nie jest. Zresztą bardzo lubię swój naród, kraj, Na razie chce podróżować, żeby poznać inne kultury. Nie uciekam już przed niczym. W końcu jeśli ma się problem to lepiej go powoli rozwiązywać, a nie udawać, że go nie ma.
wtorek, 3 maja 2011
My guy
He Is Portuguese
works for the un
recently moved
Vienna,
and for a few moments will Libli
in the war,
for the period
two
not sentenced
free
and here I am
or there
in any event
somewhere at the top
or at the bottom
I will be
wait
and he back
and not to me
let him go,
because you know what?
I love him.
Subskrybuj:
Posty (Atom)