czwartek, 29 marca 2012

niechsietakstanie

Co bylo wczoraj
niewazne
choc minelo
powraca
co drdugi dzien.

I z tej okazji życze sobie ,zebym zdechł jak pies podczas biegania, pływania, wspinaczki lub nurkowania ,ale ratując inne zyczia. Jak najwięcej razy. I mam nadzieje, ze kiedy uczucie przepalonych zarowek, ktore beda sygnalizowaly ,ze nie ma juz sil na dluży wdech bedzie trwalo jak najdlużej, a głowie będzie przepływała jednostajnym prademj jedna myśl... dopoki walczysz wygrywasz!

poniedziałek, 19 marca 2012

ameryka

Zycie bywa proste
kiedy chodzi
o seks, pieniadze
i dragi

zycie bywa drudne i zmudne
kiedy chodzi
o zasady,honor
i zdrowie.


zycie bywa łatwiejsze
kiedy ma sie swoja pasje
dla ktorej warto (?)
cierpiec

zyce bywa nieznosne
kiedy bark ciekawosci
w sobie
o to co bedzie jutro.

niedziela, 18 marca 2012

skok w bok

Jedna chwila
jeden moment
trwający nie dłużej
niż otwieranie
puszki piwa

a wpaniały
jak chwila uniesienia
podczas milo...sci
dopełnienia

moment uderzenia
ciała w tafle
wody
lubie

czwartek, 15 marca 2012

w promocji

Piszę to po3 piwach
i zielonym jedynym
papieorsie
pisze to po tym
kiedy dochodzi do
mnie
ze nie mam czasu
na trzy piwa
w promocji

bo po trzech piwach
musze ogarniać
nie siebie
a rodzine
a nie mam 30 lat
tylko minus siedem
kiedy wiekszość
równiesnikow zarabiac
z duzej litery Musi
na na siebie


a nie pierwsza wode po kisielu
i kazdemu z wieksza lub mniejsza chuj w dupe
za nie przeproszeniem
kto krytkuje
i narzeka na brak milosci

niedziela, 4 marca 2012

I know I know I Know

I żyje dla takich słonecznych dni jak dzisiejszy. Choć często myślę, że nie dam rady sam na tym polu walki pomiędzy mną, a mną. Bo kiedy tak pedaluje kilometr za kilometrem, popycham falę, i poruszam nogami po bieżni, nie mam nikogo kto by powiedział dasz radę. Jestem tylko ja, który prowadzi dialog zawięcie ze sobą i powtarza nie mysl tyle, tylko rób swoje a wszytsko będzie dobrze. A później grzane piwo z ajerkoniakiem, sokiem imbirowym, goździkami i najważniejszy dodatek przyjaciele! I siły powracają. I poztywne wizje na życie, bo nie ma takiej rzeczy, której nie dokonam. I nie wiem czy to chwilowy doplyw endorfin czy po prostu w końcu zbłądziłem na dobrą drogę, ale uśmiecham się od ucha do ucha. Niczym BANAN! Nawet do nieznajomych. Tylko w kościele niemal zawsze łzy napływają do oczu, kiedy myślę...



ah czasem słowa jednego chwytam sięi wyszkuje dopoki mi się nie znudzi piosenki związane z tym słowem. Ot, co.